Dzień pierwszy, 03 lutego 2025 r. – poniedziałek

  • Trampoliny
  • Warsztaty Piekarskie w Akademii Piekarza

Pierwszy dzień Akcji Zimowej zaczęliśmy od wizyty w hangarze 646. Jak zwykle przed wejściem na trampoliny obejrzeliśmy filmik przypominający zasady pobytu, rozgrzewka a potem już tylko zabawa. Wizyty w hangarze wszyscy bardzo lubią i na sygnał, że zaczynamy zabawę, każdy pobiegł w swoją stronę, tak by znaleźć miejsce na swojej ulubionej atrakcji. Po skończonej zabawie zostaliśmy chwilę w hangarze by odpocząć, zjeść drugie śniadanie i nabrać sił na dalszą ciekawą część dnia.

Kolejnym punktem były Warsztaty Piekarskie w Akademii Piekarza, w dzielnicy Włochy w Piekarni Grzybki. Na miejscu czekały na nas dwie przemiłe panie, które od razu zaprosiły nas do wspólnej pracy. Po umyciu rąk i ubraniu fartuszków przystąpiliśmy do przygotowania ciasta drożdżowego. Pani powiedziała jak starannie dobrać odpowiednie składniki i ich proporcje. Kiedy wszystkie składniki wylądowały w specjalnej maszynie o nazwie miesiałka my udaliśmy się do sali „kinowej”, gdzie podczas krótkiego filmiku poznaliśmy historię tego jak zboże staje się mąką, z której później powstaje chleb który jemy w naszych domach. Na koniec Pani Zuzia opowiedziała nam historię Piekarni Grzybki. Jak to pan Henryk Cichowski w wielu 8 lat zamarzył sobie, że będzie wypiekał pyszny chleb. W wieku 14 lat podjął nauki w piekarni i 3 lata później zdobył tytuł piekarza. W późniejszych latach otworzył piekarnię, a później kolejne. Początkowo działał pod nazwą Piekarnia H. Cichowski, jednak, kiedy pewnego razu sam stał w kolejce w swojej piekarni usłyszał, że ludzie mówią, że przyszli do grzybka, zaintrygowało go to, po czym okazało się, że ludzie mówią tak bo budynek, w którym się znajdowali przypominał grzybka. Pan Henryk pomyślał, że to dobry pomysł i nazwał swoją piekarnie Grzybki.

Po poznaniu tych wszystkich historii znowu zabraliśmy się do pracy i każdy z nas mógł zrobić swoje właśnie słodkie bułeczki- chałeczki, które przybierały różne kształty. Później chwila odpoczynku i znowu zgromadziliśmy się przy stole tym razem by przygotować swoje mini pizzę. Kiedy wypieki były w piecu my poszliśmy na halę produkcyjną, gdzie zobaczyliśmy ogrom hali, na której pracują piekarze, a nawet zobaczyliśmy końcowy proces powstania bułeczek.

Na koniec zjedliśmy pizzę, bułeczki zabraliśmy na wynos i wróciliśmy z jeszcze ciepłymi pachnącymi do naszych domów.

To były fascynujące warsztaty! Dużo nauczyliśmy się przez to, że pracowaliśmy indywidualnie przy tworzeniu bułeczek-i chałeczek oraz komponowaniu własnej pizzy, słuchaniu opowieści i oglądaniu filmu oraz bardzo ciekawej wizycie na hali produkcyjnej. Bardzo dziękujemy organizatorom Żółtego Talerza Fundacji Kulczyk, w szczególności Panu Przemkowi za możliwość uczestniczenia w nich.

Ta lekcja na pewno przyczyni się do tego, że będziemy szanowali pieczywo, bo zobaczyliśmy jak wiele trzeba włożyć pracy, aby powstał chleb, bułeczki i inne wyroby piekarnicze!

 

P. Patrycja L.