Dzień drugi, 4 lutego 2025 r. – wtorek
- Wystawa Klocków Lego na Stadionie Narodowym
Dzisiejszy dzień zaczęliśmy dość wcześnie, ale jak zwykle nam się to opłaciło, bo byliśmy jedną z pierwszych grup, która przyjechała zobaczyć wystawę klocków Lego na Stadionie Narodowym. Na miejscu czekała na nas Pani przewodnik, którą oprowadziła nas po tej niezwykłej wystawie. Podczas zwiedzania zobaczyliśmy min.: Postacie z bajek i filmów, niektóre z nich było nawet prawdziwych rozmiarów, znane budynki z całego świata. Widzieliśmy Krzywą Wieże w Pizie, budynek głównego domu Lego w Dani, Wieże Eiffla, która miała prawie 150 cm wysokości składała się z ok. 10 tys. klocków i jeszcze wyższe budowle ukazujące np. Willis Tower czy Burj Khalifa, które to mierzyły ponad 250 cm wysokości, a przy ich budowie wykorzystano nawet do 20 tys. klocków LEGO. Podziwialiśmy modele mostów, zobaczyliśmy makietę lotniska, która każdy najdrobniejszy element miała wykonany z klocków: samoloty, ludzi obsługujących pasty startowe, samochody, który na linach prowadziły samoloty, a także ludzi z walizkami. Kolejna ekspozycja, która robiła wrażenie to budynek, w którym się znajdowaliśmy, czyli Stadion Narodowy, również stworzony z dbałością o najmniejsze szczegóły. Z głównej Sali wystawowej weszliśmy do mniejszej Sali „Wynalazków”, w gablotach zobaczyliśmy postacie samych znanych wynalazków jak i ich odkrycie. Zobaczyliśmy Guttenberga i maszynę do druku; Henrego Forda, który zrewolucjonizował system produkcji aut, wprowadzając ruchomą taśmę produkcyjną; Leonarda da Vinci i maszynę latającą a także Ignacego Łukasiewicza z lampą naftową. Ostatni model, który pokazała nam pani przewodnik to Porsche 911T z 1967 r. Model ten został wykonany w skali 1:1, przy użyciu 500 tys. klocków.
Wszystkie ekspozycje budziły w nas zachwyt i podziw. Po zwiedzaniu z przewodnikiem, każdy już indywidualnie mógł podejść do ekspozycji, która go najbardziej interesowała, wszyscy z zaciekawieniem oglądaliśmy pozostałe budowle. Był też oczywiście czas na to by stworzyć z LEGO coś swojego, dzieci z zapałem pracowały, tworząc przeróżne, piękne budowle, a na koniec starały się zbudować jak najwyższe konstrukcje, co świetnie się im udawało. Wspólnie na jednej ze ścian stworzyliśmy napis Świetlica „Pod Aniołem”, pod którym zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie.
Wizyta na wystawie była świetnym czasem pełnym radości i uśmiechu!
Podsumował ją Jacek: „Wizyta na wystawie była spełnieniem moich najskrytszym marzeń!”
P. Patrycja L.