Dzień dziewiąty, 13 lutego 2025 r. – czwartek
- Lodowisko na Polonezie
- Wystawa witraży „Światłem malowane”
- ArtLab Malowanie woreczków
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy go od lodowiska, gdzie każdy miał okazję sprawdzić swoje umiejętności łyżwiarskie. Niektórzy śmigali po lodzie z łatwością, inni ćwiczyli równowagę, ale wszyscy bawili się świetnie! Były wyścigi foczek, piruety i mnóstwo śmiechu. Po aktywnym czasie na lodzie przyszedł czas na gorącą czekoladę, obok której nikt nie mógł przejść obojętnie i wszyscy chętnie zagrzali się mlecznym smakołykiem. Czas na lodowisku to świetna okazja, by aktywnie rozpocząć dzień i rozgrzać się przed kolejnymi atrakcjami.
Po aktywnej zabawie na lodzie udaliśmy się na Stare Miasto, gdzie czekała na nas niezwykła wystawa witraży „Światłem malowane” znajdująca się w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. Pani przewodnik wprowadziła nas w fascynujący świat tej sztuki i opowiedziała o jej tajnikach. Na wstępnie dowiedzieliśmy się jakie elementy wyróżniają witraż i są to:
- Kolor – to jeden z najważniejszych elementów, który nadaje każdemu dziełu wyjątkowy charakter.
- Linie – kształt i kontury poszczególnych elementów, które tworzą całość.
- Tło – przestrzeń, która dopełnia kompozycję.
- Światło – bez niego witraż nie mógłby zaistnieć w pełni – to ono sprawia, że barwne szkła ożywają.
Możemy powiedzieć, że witraż to ozdobne wypełnienie okna, wykonane z kawałków kolorowego szkła wprawianych w ołowiane ramki osadzone między żelaznymi sztabami, przez które wpada światło. Jego rozkwit przypadał na średniowiecze, kiedy zdobił przede wszystkim katedry i kościoły i przedstawiał wizerunki świętych. Podczas dalszego zwiedzania poznaliśmy proces powstawania witrażu – od rysunku-projektu, poprzez szczegółowe numerowanie i wycinanie elementów szkła, aż po wypalanie ich w temperaturze 600°C i ostateczne zespolenie witrażu w jedną całość. Dowiedzieliśmy się także, jak zmieniało się zastosowanie witraży: począwszy od średniowiecza, kiedy to witraże były w budynkach sakralnych, głównie o tematyce religijnej, w XIX wieku bogaci mieszczanie zaczęli zamawiać witraże do swoich kamienic, z motywami herbowymi, kwiatowymi czy geometrycznymi, aż do XX wieku, kiedy witraże zaczęły pojawiać się w miejscach publicznych, np. w kawiarniach, bankach, ratuszach, innych instytucjach.
Poznaliśmy również historię Zakładu Witrażowego S.G. Żeleński w Krakowie, który przez 50 lat tworzył niesamowite witraże. Po śmierci założyciela firmę przejęła jego żona i syn, którzy sprawili, że zakład przetrwał i rozwijał się. W latach 50. XX wieku został on upaństwowiony, a później przekształcony w prywatne muzeum, które do dziś prezentuje tę niezwykłą sztukę.
Po inspirującej wystawie witraży przyszła pora na warsztaty artystyczne w ArtLabie, gdzie każdy mógł stworzyć własne dzieło – ręcznie malowany woreczek płócienny! Zaczęliśmy od wybrania szablonów, które najbardziej nam się podobały. Następnie odrysowaliśmy wzory na woreczkach i przystąpiliśmy do malowania specjalnymi farbami do tkanin. Gdy nasze projekty były gotowe, trzeba było je utrwalić za pomocą żelazka, dzięki czemu malunki stały się trwałe i niezmywalne. Każdy woreczek był inny – jedni postawili na kolorowe wzory, inni na subtelne i minimalistyczne grafiki. Warsztaty były świetną okazją do kreatywnej zabawy, a efekty naszej pracy będą nam towarzyszyć na co dzień!
Jutro ostatni dzień ferii, Walentynki…
P. Patrycja L.