Dzień dziewiąty, 29 stycznia 2026 r. – czwartek

  • Muzyczne zimowe ferie w mieście „Pobite Gary”

Kolejny dzień ferii upłynął nam w rytm muzyki i dźwięków z całego świata. Wybraliśmy się do dzielnicy Wawer, gdzie czekały na nas wyjątkowe zajęcia muzyczne w pracowni muzycznej Pobite Gary. Już od samego rana towarzyszyła nam mała przygoda – przejażdżka pociągiem, która wprowadziła wszystkich w dobry nastrój.

Pierwsza część zajęć odbyła się w sali pełnej instrumentów. Pani prowadząca zapoznała nas z nimi i dokładnie wyjaśniła, jak należy na nich grać. Uczyliśmy się gry na Handpanie, na którym uderza się w wyznaczone miejsca i szybko zabiera palec po uderzeniu, aby wydobyć czysty dźwięk. Poznaliśmy również misę tybetańską – trzymaną na dłoni i wprawianą w dźwięk za pomocą specjalnej pałki krążącej wokół jej krawędzi. Kolejnym instrumentem był bębenek języczkowy, na którym graliśmy gumowymi pałeczkami, uderzając w ponumerowane pola. Próbowaliśmy także gry na perkusyjnych cymbałkach, instrumentach przypominających klawisze pianina, dzwonkach chromatycznych, ksylofonie, deszczownicy, która naśladuje dźwięki zjawisk atmosferycznych, oraz kalimbie, na której gra się kciukami skierowanymi na zewnątrz. Po zapoznaniu się z instrumentami każdy mógł wybrać ten, który najbardziej mu się spodobał, i spróbować na nim zagrać. Następnie, podzieleni na mniejsze grupy, próbowaliśmy wspólnie wydobywać dźwięki – pani grała na Handpanie, a dzieci na wybranych instrumentach starały się dopasować odpowiednie brzmienia.

Po krótkiej przerwie przeszliśmy do drugiej części zajęć – gry na perkusji. Pan prowadzący pokazał nam, jak prawidłowo wydobywać dźwięki z bębnów, jak kontrolować ich głośność poprzez odpowiednią wysokość pałeczek oraz jak właściwie siedzieć i pracować całym ciałem podczas gry. Następnie każdy mógł samodzielnie usiąść przy perkusji i spróbować swoich sił. W sali zaczęły unosić się dźwięki – ciche i głośniejsze, proste i bardziej zróżnicowane. Początkowo nieśmiało, z każdym kolejnym uderzeniem coraz odważniej. Po zakończonych pokazach wspólnie omówiliśmy nasze granie, a pochwał było naprawdę dużo. Kto wie – być może właśnie tego dnia narodziły się nowe muzyczne pasje. Na zakończenie, na prośbę dzieci, pan zaprezentował grę na djembe i każdy chętny mógł spróbować swoich sił. To był dzień pełen dźwięków, radości i twórczej energii.